piątek, 2 maja 2014

#25 Czas otworzyć się na zdjęcia.

LUŚKA, w typie PARSON RUSSELL TERRIER
Jak wspomniałam w poprzednim poście,wybrałam się na sesję Luśki, myślę, że podołałam zadaniu, nie było źle, oczywiście moje umiejętności leżą, ale i tak jestem zadowolona z tego jak przebiegła sesja. Pies ułatwiał mi zadanie, grzeczna i wsłuchana w właścicielkę, aż miło było popatrzeć na współpracę, zaskakujące jest to co można osiągnąć z psem poprzez pozytywne szkolenie i rozumienie siebie nawzajem.
Przechodząc do tematu, czyli zdjęć-jest ich dużo, ale wybrałam te, które wydają mi się być tymi najlepszymi.




Nawet SUZI się załapała na fotkę :) uśmieech

Moje zdjęcia to nie tylko psy, Migotka, czyli mój mały królik też jest idealną modelką. 







Mam nadzieję, że podobają Wam się zdjęcia ;)