niedziela, 18 stycznia 2015

#30 Lenistwo? Nie w naszym przypadku!

Weekend, to czas kiedy psu poświęcam się w 90%. Wspólnie chodzimy na długie spacerki, które wręcz uwielbiamy. Razem delektujemy się naturą, która nas otacza. Pewnie świeże powietrze tak na nas pozytywnie działa!

Suzi upatrzyła sobie...
Ee zaraz! To ja sobie upatrzyłam!
Świetną polanę w naszym cudownym lesie (bo jakie jest najlepsze miejsce na spacerki? las!). Popełniłam błąd, że zazwyczaj na każdym spacerze czekałam, by dojść do tamtego miejsca i organizowałam trening. Suzi wyczaiła, że tam przeważnie ćwiczymy i, że tam na 100% można jeść i nic się nie stanie. Oczywiście aparatu dalej nie lubimy, choć czasami zdarza się, że fajnie pozuje, ale to raczej kwestia wyłapania odpowiedniej chwili przeze mnie. Co do tematu dzisiejszego postu, to stwierdzam, że słowo LENISTWO do nas kompletnie nie pasuje. Ciągle mamy pełno energii w sobie, uwielbiamy poznawać coraz to nowe rzeczy, choć czasami się ich boimy. Dzisiaj na spacerku, który niestety trwał TYLKO 2,5 godziny, w drodze powrotnej nieźle obleciał nas strach. Właściwie mnie. Suzi wolała wąchać trawkę.  Jakiś ktoś jechał sobie na motocyklu (btw. fajny był!) Niby nic w tym dziwnego... Gdyby nie moment w którym odwrócił się w moją stronę, a ja zobaczyłam człowieka w masce Jokera. Zamurowało mnie ogólnie. W gruncie rzeczy później zaczęłam się z tego śmiać, ale wtedy nieźle się zestresowałam.


NIGDY nie obywa się u nas tylko na śmiesznych i dobrych sytuacjach. Dzisiaj Suzi została zaatakowana przez psa. Ni stąd ni zowąd rzucił się na nią. Zdążyłam ją odciągnąć, uspokoić i pójść dalej. Tym razem agresja nie była z winy Suzi... Wcześniej pięknie przywitała się że szczeniaczkiem, nawet była skłonna się z nim bawić! Nawet nie wiecie jak się cieszę, że cierpliwość dała nam takie efekty! 

Nasza dzisiejsza trasa tak wyglądała, 9km w 2,5h 
(Dlatego, że siedziałyśmy na polanie przez długi czas) 

Wciąż dbamy o linię i o to, by Suzi nie przytyła! Bardzo podoba mi się jej wygląd! Dzisiaj tak bardziej wystawowo na zdjęciu (le żart) Ciągle pracujemy nad mięśniami, które już lekko widać. Zaczynamy rowerkować jeśli pogoda nie ulegnie zmianie. Podobno pod koniec stycznia ma pojawić się śnieg (oby nie!) Od kiedy super wychodzi nam przywołanie nie mam wątpliwości do tego, by Suzi biegała bez smyczy- więc przy rowerze też tak będzie. Nie planujemy wkręcać się w związane z tym sporty. Raczej będziemy traktować wszystko rekreacyjnie. 

Wystawowy Coundle Dog

I tak dzisiaj było gorzej niż zwykle, większość spaceru Suzi spędzała na wąchaniu wszystkiego i wszystkich. Troszkę ją rozumiem, bo dawno nie było okazji żeby móc sobie na legalu wąchnąć krzaczka.
WĄĄCHANIE JEST SUPER! :D 



niedziela, 11 stycznia 2015

#29 Psiarsko :)

Jednym z moich postanowień noworocznych było pisanie regularnie na tym blogu- mam nadzieję, że mi wypali :)

Musze Wam się pochwalić, że zdobyłam ostatnio to, na czym mi bardzo mocno zależało, czyli nowy aparat. Zdjęcie po lewej jest właśnie mojego autorstwa. Niestety nie jest tak jakbym chciała, ale staram się dokształcać. Suzi nie chce ze mną współpracować, chyba nie lubi modelingu. Próbuję przekonać ją do tego, że aparat nie jest niczym złym, ale za każdym razem odwraca od niego głowę... już nawet smaczki nie działają :(

Czasami potrafi fajnie pozować, choć mam wrażenie, że zmrużyła oko na tym zdjęciu :)
Migotka też modelka :) 




wtorek, 6 stycznia 2015

#28 LBA w naszym wykonaniu :)


O tej zabawie dowiedziałam się właściwie wczoraj, kiedy zostałam do niej nominowana przez Magdę od Miszy, której będę musiała odwdzięczyć się ilością spacerków w naszym gronie, bo przecież nasze psy tak bardzo się lubią...Od razu przypomniały mi się stare "złote myśli", pamiętniki i quizy, które wręcz uwielbiam, więc  cieszę się, że mogłyśmy wziąć udział w LBA. Mam nadzieję, że nie będę aż tak bardzo przynudzała i że uda mi się nominować aż 11 osób do tej zabawy. No nic! przejdźmy do sedna czyli LBA!
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
1. Gdybyś miała porównać swojego psa do jakiegoś zwierzaka (charakter/wygląd/pierwsze skojarzenie)- jakie byłoby to zwierzę i dlaczego to?  

Mogłabym kreatywnie napisać, że Suzi nie porównałabym do żadnego zwierzaka, bo jest jedyna w swoim rodzaju, ale gdybym miała coś wymyślić "na teraz" to myślę, że zostałaby porównana do lisa. Czemu akurat lis? bo mamy z nimi do czynienia na co dzień i mimo tego, że Suzi stara się odstraszać leśne zwierzątka od naszych, to i tak jest strasznie do nich podobna z charakteru. Lisy są przebiegłe, aczkolwiek lękliwe... może nie o tyle co lękliwe, ale zazwyczaj jak zobaczą jakieś obce zwierzaki, to zwiewają. Suzi często ma takie naloty strachu, ale dla jedzenia jest zdolna zrobić prawie wszystko! 

2. Gdybyś mogła publicznie, na skalę światową, złożyć spełniające się w stu procentach życzenia ludziom strzelającym w Sylwestra - jak by one brzmiały? 

Niestety najgorszemu wrogowi nie potrafiłabym źle życzyć, dlatego na myśl mi przyszło tylko to, by sięgnęli po rozum do głowy i potrafili zrozumieć to co czują inne zwierzęta. Nie tylko psy, koty, ale także te, które zamieszkują lasy, bo pamiętajmy, że one także się boją huku petard i fajerwerków.

3. W jaki sposób zmieniło się Twoje życie odkąd masz psa?

Od czasu kiedy mam psa i mogę z nim pracować dużo się zmieniło. Wbrew pozorom ten pies wiele mnie nauczył (ale o tym w następnym pytaniu). Suzi pomogła mi inaczej spojrzeć na świat, od tej lepszej strony. Pozwoliła mi odkrywać jej psią sferę. 

4. Czego nauczył cię Twój pies?

Jak wspominałam w poprzedniej odpowiedzi, Suzi nauczyła mnie wielu rzeczy. Najbardziej w pamięci utkwiła mi cierpliwość, której często i gęsto nie miałam. Strasznie szybko wpadałam w tryb, w którym zbyt dużo od niej wymagałam. Zdarzało mi się porównywać ją do innych psów, brzmiało to mniej więcej tak: ,,bo Burek to chociaż za piłką pobiegnie,a Ty? Ty to nic!" Kompletnie jej nie doceniałam, ale na dzień dzisiejszy stwierdzam, że mam najlepszego i najpiękniejszego kundelka na całym świecie, nie zamieniłabym tej mojej Suzuli na żadnego innego psa, nawet jeśli miałby on być mistrzem we Frisbee i Agility! Myślę, że ja i Suzi świetnie sobie radzimy ze wszystkim i oby tak pozostało! 

5. Jaki był Twój pierwszy pies?

Moim pierwszym psem był Dingo, mix owczarka niemieckiego, od jego śmierci minęło około 7-8 lat. Z tego co pamiętam Dingo był bardzo wyrozumiały, uwielbiał dzieci, tam gdzie byli ludzie był też on. Można rzec, że był wiernym kompanem (zresztą tak jak Suzi) całej rodziny. Zmarł, ponieważ miał raka krtani i niestety nie było dla niego ratunku. Z jego śmiercią wiąże się naprawdę smutna historia. Kiedy zmarł byłam małym dzieckiem, mama nie chciała mi powiedzieć wprost, że zmarł, więc wymyślono historię, że uciekł podczas burzy. Nawet nie wiecie jak bardzo płakałam. Przez około dwa miesiące dzień w dzień chodziłam z siostrą do lasu i szukałam Dingo. Dopiero później opowiedziano mi całą historię i zrozumiałam, że gdyby wtedy jeszcze żył, to strasznie by się męczył...

6. Co chciałabyś zmienić w swoim czworonogu i DLACZEGO?

Przede wszystkim LĘKLIWOŚĆ. Dlaczego? ułatwiłoby to nam życie, cieszyłabym się gdyby przestała zachowywać się tak, jak się zachowuje w stresowych sytuacjach. Ale jak mówiłam wszystko da się wypracować z cierpliwością. 

7. Masz możliwość zaprojektowania gadżetu dla siebie z psem - jaki to gadżet? Kubek, czapka? A może coś bardziej oryginalnego? 

Nie wiem czy można by to nazwać "gadżetem", ale wybrałabym tatuaż. Jest to pamiątka na całe życie, ale nie wydaje mi się, że zrobiłabym to... chyba za bardzo się boję :P 

8. Psy rasowe - czy na prawdę wszystkie rasy potrzebne są w dzisiejszych czasach?

Myślę, że tak, ale czasami przeraża mnie "ewolucja" psów. Nie mogę patrzeć na niektóre Owczarki Niemieckie- pewnie sami dokładnie wiecie dlaczego.

9. Jaka psia rasa - i dlaczego - ci się podoba? Czy jest to jednocześnie rasa, którą planujesz w przyszłości?

Psich ras, które mi się podobają jest bardzo dużo. Między innymi należą do nich: 

• Chart angielski Whippet
• Nova Scotia Duck Tolling Retriever 

Nie potrafię wybrać jednej rasy, bo w każdej widzę coś innego... są to rasy, które jednocześnie planuję w przyszłości. 

10. EGOQUESTION: Co myślisz o mnie i o moim psie?

Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że udało mi się Was poznać! Ty i Misza stanowicie naprawdę fajny team, tylko czasami o tym zapominacie. Lubię to, że przeważnie mogę na Was liczyć w sprawach, o których ja nie mam zielonego pojęcia (gdyby nie Ty pokusiłabym się o Sedalin, o którym nic nie wiedziałam, całe szczęście, że poszłaś z nami do weterynarza) Podziwiam za to, że na ogół nie trzymasz języka za zębami i mówisz to co myślisz, bardzo cenię szczerość. A co do Miszy, to naprawdę lubię tego psa! W schronisku była całkiem inna, cicha... tu powącha, tam pójdzie... a teraz? Jest mistrzem! Strasznie zazdroszczę Wam frisbee, bo marzę, by mieć (w przyszłości) psa, który polubi dyski. Jak to mówią? Hmm? Cicha woda brzegi rwie? Tak! I właśnie tak jest w Waszym przypadku- tak sądzę. 

11. Czy żałujesz decyzji o adopcji/kupnie psa?

Nie! Nigdy nie żałowałam i nie zamierzam żałować decyzji, że to właśnie Suzi została przez nas adoptowana! 

1. Dlaczego wybrałaś/eś właśnie to imię dla swojego psa? Wiąże się to z jakąś historią? 
2. Jaki był Wasz największy sukces? 
3. Przedmiot bez którego nie mógłby się odbyć trening... +dlaczego?
4. Czy istnieje według Ciebie rasa idealna? Dlaczego tak/nie? 
5. Największą motywacją Twojego psa jest...? 
6. Leniwe dni- jak wygląda to u Was? 
7. Dlaczego akurat psy? Czemu nie króliki, koty i chomiki itp? 
8. Jaką cechę cenisz najbardziej w swoim psie? 
9. Czy wiążesz swoje zainteresowanie z przyszłością (np. praca)? 
10. Coś z niczego, czyli- czy wykonałaś/eś samodzielnie jakąkolwiek zabawkę dla swojego psa? 
11. Gdzie chciał(a)byś pojechać ze swoim psem? 

-nikt-
-nikt-

:) Miłego odpowiadania!




poniedziałek, 5 stycznia 2015

#27 Nowy rok i nowe wyzwania przed nami!

zdjęcie by Klaudia Prabucka
Rok 2014 uważamy za wspaniały! Tyle się zmieniło, oczywiście na lepsze. Suzi normalnie zachowuje się na spacerach. Jak typowy nieogar, ale widać, że teraz dobrze się czuje. Nie wiem czy pamiętacie, ale miałyśmy wielkie problemy z jedzeniem na spacerach i ogólnie z zachowaniem. O jakimkolwiek kontakcie z psem mogłam pomarzyć. Teraz wszystko się zmieniło! Po lewej stronie Suzi, która pracowała w parku przy rozproszeniach właściwie- samochody, pełno ludzi. Pogoda zobowiązywała. Teraz w sumie też zobowiązuje. Spacery po 6h w deszczu? To może sprawiać frajdę! Tym bardziej naszemu teamowi! Ja i Suzi uwielbiamy spacery. Jak pies widzi smycz i szelki (ewentualnie obrożę) to nie wie co ze sobą zrobić z radości. Nawet nie wiecie jak taka "głupota" może cieszyć człowieka. Co do długich spacerów, to staramy się chodzić jak najwięcej. W końcu psiaczki to nie tylko nasi przyjaciele, ale także obowiązki, których niektórzy kompletnie nie rozumieją.
***
Przez ten rok dużo się nauczyłyśmy... w sumie nie za dużo, ale skupiłyśmy się na jedzeniu na spacerach i wykonywaniu poszczególnych czynności. Szlifujemy vaulty.


Powoli szykuje się super psiarski film, ale niestety przez przypadek usunęłam materiały i muszę nagrywać od nowa... 
***
Rok 2014 uświadomił mi, że mam psa sportowego! Przecież to nie tylko taki, który świetnie radzi sobie we frisbee! Chyba czasami zapominałam o tym, by docenić mojego psa! Teraz mam dużo motywacji w sobie i wierzę, że dużo nam się uda!

***
***


Widzicie tego Pana? Suzi mianuje go Kumplem Roku 2014. Naprawdę go polubiła, uwielbia za nim biegać i być tam gdzie on! Dobrze, że on nie zwraca uwagi na jej natarczywość :)