środa, 10 lipca 2013

#10 cwiczymy... może?


Po przeczytaniu komentarzy do tamtego postu troszkę się zmobilizowałam i postanowiłam tak łatwo się nie poddawać, chociaż czasami mam dość. Suzi pięknie wykonywała komendy,oczywiscie z przysmakiem dobrym,a nie z byle czym :P wybrzydza,ale no coz, probuje wszystkiego juz. Pozniej jak przyszlam, to NIC KOMPLETNIE nie chciala robic i to mnie zalamalo, uznalam,ze ma mozg kury (bo z nimi przebywa na co dzien) i ze juz zglupiala +ze czekam juz na mojego wymarzonego Tollerka i na pewno nie bedzie sie tak zachowywal jak ona,bo zajme sie nim od szczeniaka. No ciekawe jak to bedzie. Ogolnie zauwazylam,ze moje posty, to sa same narzekania, na mojego psa, ze to zle,tamto niedobrze, nie dostrzegam tego jak robi cos poprawnie,tak jakbym chciala. Moze to z przyzwyczajenia? ona nic nigdy nie robila i teraz jestem nastawiona na to samo. Chociaz widze czasami,ze ona sie stara. Ale wszystko za szybko jej sie nudzi.Ah no i zapomnialam o tym,ze nie potrafie z nia pracowac,ale to jest prawda, czasami napadaja mnie ataki szalu,bo juz nie mam sily i cierpliwosci. Wiem,ze to glupie,ze oczekuje od niej wiecej niz ja stac,bo ja wiem troszke ile ona moze sie posunac i to jest niewiele,a chce zeby sie zachowywala kompletnie inaczej. Patrze na inne psy i mowie do niej "a ty to taka byc nie mozesz,nie?" to samo mnie dobija. Wiem,ze jako wlascicielka powinnam ja chwalic i cieszyc sie ze wszystkich jej malych sukcesów i sukcesików,ale chyba nie potrafie,albo juz nie chce. W parku (jedna dziewczyna wie o co chodzi) bylam zdezorientowana,bo moj pies nic nie robil,a wszystkie tak wszystko ladnie robily. Rozumiem,ze poczatki sa trudne,ale chyba dla mnie za trudne :( ah kiedy ja sie pozbieram w koncu ;p

7 komentarzy:

  1. W parku było dobrze . Nie było super ale było dobrze ! Ciesz się , że Suzi jest ogarnięta przy innych psach ! Ciesz się , że nie jest węchowcem , bo to bardzo ułatwia zadanie ! Jest młoda da się z niej na prawdę dużo wyciągnąć . Nie poddawaj się ! Rób krótsze sesje treningowa i na koniec dawaj ulubioną sztuczkę , żeby była najbardziej podjarana kończąc ! :D Wtedy nie bd jej się tak nudziło . :) Trzymam za Was kciuki . < 3333333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy było dobrze,bo nic nie robiła tylko wąchała otoczenie ;p jest mloda ale zle ustawiona :(

      Usuń
    2. Wąchała mało , prawie wgl . ;pp
      Dino to ma dopiero z tym problemy , chociaż teraz i tak jest dobrze . ;p

      Usuń
  2. Może robisz z nią za dużo na raz? Trzeba do wszystkiego dochodzić stopniowo. Rób krótkie sesje szkoleniowe zakończone jakąś udaną sztuczką (jak wam słabo idzie to może to być nawet zwykłe SIAD) i dawaj na koniec psince jakąś super nagrodę żeby ją zmoctywować do dalszych ćwiczeń. Nie czekaj aż Suzi się znudzi tylko kończ jak jest najbardziej nakręcona, wtedy nie będzie mogła się doczekać następnej sesji. Może zacznij od tego, że nagradzasz ją za samo skupienie uwagi. Ja mam na to komendę "skup się", ale możesz używać też imienia psa, cmoknięcia itp. Jak zawołasz Suzi, albo wydasz jej komendę i ona na ciebie spojrzy od razu daj jej nagrodę i ją pochwal. Rób tak kilka razy w ciągu spaceru, a zobaczysz że kiedyś będzie za chodzić z oczami wlepionymi w ciebie :). Chodzi o to żeby nauczyła się, że ty jesteś super bo rozdajesz smakołyki i wszystko dookoła nie jest wcale fajne bo bardziej opłaca się chodzić za tobą i czekać na nagrody :). Poczytaj też o metodzie klikerowej i kup kliker bo to często pomaga przy mało zmotywowanych psach.
    I nie narzekaj tyle tylko ciesz się z każdego najmniejszego sukcesu. Duży wpływ na chęć do pracy psa ma twoje nastawienie. Jeśli ty jesteś radosna i tryskasz energią to Suzi też :), a jeśli już od początku jesteś nastawiona na to, ze nic wam się nie uda to tak właśnie będzie.
    Mnie zawsze motywują czyjeś słowa (nie pamiętam czyje...), że z każdym psem trzeba pracować jak z potencjalnym mistrzem świata, bo tak naprawdę nie wiemy gdzie jest limit jego możliwości. Odnosi się to do obedience, agility, frisbee, wszystkich sportów, a także zwykłej codziennej pracy z psem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu się rozpisała, ale twoje notki jakoś zachęcają mnie do pisania długich komentarzy :).

      Usuń
    2. Na początku dziękuję Ci,że czytasz te moje bazgroły,bo są niewarte uwagi, w końcu sama widzisz- ciągłe narzekanie to nic ciekawego.
      Suzi podczas spacerów przysmaków nie ruszy za nic, próbowałam jej na siłę wciskać do pyszczka i to tez nie dziala, dawalam jej to za czym szaleje- czyli przysmaki z jagnięciny&królika (naprawdę zapach nieprzyjemny,a słyszałam,ze psiaki uwielbiają smrodkowe przysmaczki). Suzka szybko sie nudzi, po np. zrobieniu siad, poloz sie,podaj lape- jedna,druga,popros odchodzi zaraz i chce isc do siebie... samej mi jest przykro,ze nie potrafie zapanowac nad psem wlasnym,ale nie powiem, jednym z plusow mojej sunci jest to,ze reaguje na imie,bo niekazdy psiak ma to opanowane, jednak mysle,ze gdyby sie ja puscilo np. na polu to na bank by juz nie przyszla, puscilam ja ostatnio na podworku "moim" (ona ma swoje jakby ;p) to juz leciala do bramki, ledwo co ja zlapalam i wolalam mame zeby mi pomogla. Dziwne jest to,ze przykladowo na Sylwestra ucieka,bo sie boi fajerwerkow (dostaje od weta tabletki specjalne) to po ulicy paraduje rowno- nie boi sie, biega po ulicy, wrecz przeciwnie- to ludzie sie jej boja. Ah, z tym moim psem. Ona ogolnie wyglada na smutna strasznie,czasami sie mega nakreca,ale to jest rzadkosc. Kiedys, jeszcze bardzo dawno temu (kiedy psiak byl brany,bo taki slodki i w ogole) bawila sie pilkami itp.,ale chyba przywykła ze wszyscy maja ja daleko gdzies i sobie odpuscila z szarpaniem sie i bieganiem za pilkami, na spacerach szla swietnie, wzrok na wlasciciela- i idziemy, a teraz musi obwąchać wszystko i oczywiscie, nie zapominając obsikać.
      Co do tego cytatu, to chodzi Ci o to,ze moge nie wiedziec co ona potrafi? moze i tak, niektore psiaki w schronisku tak maja,ze posiadaja dwie twarze- przy wolontariuszu,do ktorego sa przywiazane- sa zywe i energiczne,a zas przy nowych sa zwyklymi psiakami idacymi na spacer :-)

      Usuń
    3. Chodzi mi o to, że z każdym psem można bardzo dużo osiągnąć jeśli się z nim odpowiednio pracuje. A z twoich opisów wynika że wcale nie jest tak tragicznie. Piszesz, że Suzi nudzi się po zrobieniu "siad, poloz sie,podaj lape- jedna,druga,popros". Może na jej poziomie to jest za dużo na raz? Spróbuj następnym razem zrobić tylko siad-połóż się-łapa-super smaczek i koniec, i po każdej komendzie ją głośno chwal i ciesz się. Potem pozwól jej sobie pochodzić, powęszyć i zrób z nią kilka innych komend. A jeśli słabe smaczki ją mało motywują to dawaj jej te leprze, bardzo pachnące, np. moja Sonia uwielbia żółty ser i to jest mój sposób na zachęcenie jej do pracy nawet w bardzo rozpraszającym miejscu (uratował nas na seminarium obedience i zachęcił psicę do pływania w jeziorze), ale nie daję jej go cały czas, bo w końcu by jej się znudził i jak widzę, że i tak jest zmotywowana to używam karmy. To nic dziwnego że Susi nie chce pracować na słabe smakołyki, wcale nie znaczy że jest specjalnie wybredna.
      Możesz też kupić jej długą linkę treningową (10-15m) i pozwól jej biegać przypiętej do linki. Będzie mogła rozładować trochę energii, powęszyć, pobawić się, a ty będziesz miała nad nią kontrolę.

      Usuń

Pozostawione przez Was komentarze stanowią dla mnie wskazówkę jak mam prowadzić bloga i oczywiście motywują mnie do pracy z moim psem!

Jednak pisząc komentarz- zachowaj kulturę i patrz na ortografię!