poniedziałek, 20 maja 2013

#5 wyczesana :)


Hej! jak widzicie dawno nie dodawałam postów, bo po prostu nie miałam o czym i doskwierał mi brak jakiejkolwiek weny.
W tamtym tygodniu wybrałam się do TESCO i kupiłam jakąś szczotkę dla obok tej Pani, co myślicie o takich szczotkach z marketów? moim zdaniem ta była całkiem ok. Kupiłam ją za ok. 14zł,bo była przecena z (o ile się nie mylę) 20zł.
Szczotka dobra, bo Suzi jakoś inaczej wygląda po przeczesaniu sierści i wybraniu niepotrzebnych kłaczków. Sunia jak najbardziej lubi być czesaną,bo grzecznie stoi i ogólnie cieszy się jak widzi,że coś takiego niosę.
Tylko mam jedną nieciekawą wiadomość. Suzi od obroży zrobiły się takie wgniecenia (tylko w sierści ,nie ze  skóra czy coś) i nie wiem jak to naprawić...:((( doradźcie mi:( możecie to zobaczyć na zdjęciu, nieciekawie to wygląda... aż mi się płakać chce jak na to patrzę xD

tak btw. patrzcie jaka ona pocieszna :))

PS. CO SĄDZICIE O TAKIEJ PRZERÓBCE? 
wg. mnie troszkę straszne ;P 


środa, 8 maja 2013

#4 ...

Mokry psiak z wystawionym jęzorem:)
Deszcz dzisiaj mnie dopadł, kiedy wracałam ze szkoły. Wyglądałam podobnie jak Suzi na obrazku,ona z resztą tak samo. Niestety musi być na dworze :/ tyle razy mowilam,zebysmy ja do domu wzięli,ale co słyszę? NIE. Juz mialam tyle rozmow i, i tak nie wyszło na moje... nie mam nic do gadania, a szkoda.

wtorek, 7 maja 2013

#3 Kochany, słomiany zapał...


Zamiast gifa macie filmik...coś mi się nie chciało zrobić, klikałam i nic,ale no mniejsza o to. Tytuł mówi sam za siebie,jak myślałam dopadnie mnie moje lenistwo. Jak to pokonać? muszę się uczyć i tak dalej... i nie mam czasu tyle dla psa, kurcze ona zgłupieje, raz do niej przychodzę,a następnym już nie. Wiem,że to moja wina, muszę sobie jakoś czas zorganizować, planu dnia sobie nie napiszę,bo kiedyś próbowałam i nie wyszło, tak jak myślałam. Zamiast dodawać ten wpis mogłabym siedzieć z Suzką na dworze. Boże ,jak ja zaniedbuję własnego psa, sama to widzę -,- Muszę ją wyczesać, tyle muszę... 


poniedziałek, 6 maja 2013

,,Poproś!"

Suzi "prosząca" o pyszne mięsko :D
Kiedy to było? wczoraj, po kąpieli, gdy było jeszcze SŁONECZNIE! a teraz? deszcz, no ładnie... a miało być tak fajnie,ale no cóż, może kiedyś przyjdzie to upragnione słońce :)


niedziela, 5 maja 2013

#2 Już po popołudniowej kąpieli...

Jak już wczoraj planowałam- SUZI wykąpana. Wzięłam jakąś starą misę do prania-tyle,że ta była większa. Na początku bała się i musiałam podnieść 17kg do psiej-wanienki. Później stała jak słup soli, szybko ją umyłam,żeby nie narażać ją na większy stres
<---i oto tak wyglądała jako mokry psiak, miałyśmy czas na poćwiczenie komend. Jakoś nie bardzo chciałam jakąś suszarką ją suszyć-to nie dla nas, my wolimy naturalne sposoby,a na dworze ciepło, więc czemu miałyśmy nie poczekać do wyschnięcia? Po kąpieli i lekkim wyschnięciu sierść Suzi zrobiła się puchata... hmm, ciekawe :) może później dam filmik z komend itp. :)





#1 Pierwsze kroki z Suzi...


Ciekawe ile ten blog postoi  i czy będę go pisała? Słomiany zapał mam, więc nic nigdy nie wiadomo. 

Za mojego psa postanowiłam się zabrać, ładna pogoda, chęci mam, a ona o dziwo szybko się uczy, bynajmniej przedwczoraj mi się udało. A co dokładnie? Siad i przejście do „leżeć” i czasami z podaj łapą. Teraz chciałam ją nauczyć  „AKUKU” tylko muszę o tym poczytać troszkę.

Może coś więcej o Suzi? Z ciekawości sprawdziłam jakie są opinie na temat tego imienia i zbytnio niefajne odczucia miałam, bo widziałam „Jak można tak nazwać psa? Ale głupie” i coś w ten deseń. Otóż można, mnie się podoba. Tak, więc Suzi- mieszaniec charta, jednak różni się od nich odrobinkę. Z wyglądu? Raczej nie, coś tam przypomina, jednakże charakter… bojaźliwa trochę, ale już się przełamuje. Ma biała (a właściwie żółtą) sierść. Oczy brązowe, śliczne takie, że zakochać się można… a skąd ją w ogóle mam? Jakaś historia? Krótka.  Suzi została zabrana ze schroniska w 2008r, kiedy była wyrośniętym szczeniakiem. Nie ja ją wybierałam, lecz kocham tak samo.  Ma teraz około 4-5 lat, w zależności którego się urodziła, bez bicia przyznam, ze nie pamiętam.