niedziela, 5 maja 2013

#2 Już po popołudniowej kąpieli...

Jak już wczoraj planowałam- SUZI wykąpana. Wzięłam jakąś starą misę do prania-tyle,że ta była większa. Na początku bała się i musiałam podnieść 17kg do psiej-wanienki. Później stała jak słup soli, szybko ją umyłam,żeby nie narażać ją na większy stres
<---i oto tak wyglądała jako mokry psiak, miałyśmy czas na poćwiczenie komend. Jakoś nie bardzo chciałam jakąś suszarką ją suszyć-to nie dla nas, my wolimy naturalne sposoby,a na dworze ciepło, więc czemu miałyśmy nie poczekać do wyschnięcia? Po kąpieli i lekkim wyschnięciu sierść Suzi zrobiła się puchata... hmm, ciekawe :) może później dam filmik z komend itp. :)





1 komentarz:

Pozostawione przez Was komentarze stanowią dla mnie wskazówkę jak mam prowadzić bloga i oczywiście motywują mnie do pracy z moim psem!

Jednak pisząc komentarz- zachowaj kulturę i patrz na ortografię!